Wyspa Wielkanocna – czy warto się tam wybrać na wakacje?

Lubisz odwiedzać nowe miejsca? Masz już dość podróży jedynie po Polsce czy Europie? Chciałbyś/chciałabyś udać się gdzieś dalej, zobaczyć coś ciekawego, niezwykłego? Świetnym pomysłem będzie wakacyjna wizyta na Rapa Nui, szerzej znanej jako Wyspa Wielkanocna? Czy warto się tam wybrać i czego można oczekiwać po tej podróży?

Rapa Nui – wyspa kamiennych kolosów

Każdy chyba kojarzy widok kamiennych kolosów z Wyspy Wielkanocnej, znanych jako moai. Tajemnicze posągi przedstawiające stojących ludzi o wielkich twarzach, czuwające na wyspie niczym jej strażnicy, to bohaterowie wielu legend oraz fantazji Europejczyków. Świadectwo istnienia dawnej cywilizacji, która w niewyjaśnionych do końca okolicznościach zaczęła się zmniejszać – i obiekty sporów archeologów i historyków, którzy do dziś sprzeczają się między innymi o sposób transportu kolosów z miejsca na miejsce.

Rapa Nui to wyspa na Oceanie Spokojnym, w jego południowej części, w centralnej części Wyniesienia Wschodniopacyficznego. Jedyna miejscowość na wyspie to Hanga Roa, będąca przy okazji stolicą wyspy. Tam też znajduje się jedyne lotnisko. Sama wyspa należy obecnie do Chile, choć znajduje się około 3600 kilometrów od jego brzegów. Choć jej historia jest oczywiście o wiele starsza – sięga podobno IV wieku naszej ery – dla Europejczyków Wyspa Wielkanocna została odkryta w niedzielę wielkanocną, 5 kwietnia 1722 roku przez Holendrów. To właśnie stąd wzięła się jej oficjalna nazwa.

Rapa Nui na wakacje

Na Wyspę Wielkanocną można przybyć na wakacje – i miło spędzić czas! Z pewnością jest to wyprawa życia, wypełniona pięknymi krajobrazami i niesamowitą historią, która bije z każdego punktu wyspy. Warto przede wszystkim być na miejscu wówczas, gdy odbywa się festiwal Tapati. W lutym każdego roku żyją nim przez dwa tygodnie wszyscy mieszkańcy – a że jest tam wówczas ciepło, każdy mający dość zimna Polak może wybrać się na Rapa Nui w poszukiwaniu słońca i przygody.

W celach turystycznych na Rapa Nui można przebywać do 90 dni bez wizy. Walutą obowiązującą na wyspie jest peso chilijskie. O czym warto pamiętać? O tym, że jest to miejsce dosyć drogie, ale na pewno warte odwiedzenia. Lepiej mieć przy tym ze sobą gotówkę, bo w wielu miejscach karta po prostu nie jest akceptowana. Język urzędowy to hiszpański i najłatwiej porozumieć się z mieszkańcami właśnie w tym języku, aczkolwiek angielski również jest znany – głównie przez ludzi zajmujących się turystyką i właśnie z jej powodu. W dodatku nie trzeba niczego specjalnie rezerwować przed przylotem, jako że na jedynym lotnisku czeka na przybyłych masa właścicieli okolicznych hotelów, oferujących nocleg i darmowy transport. To wymarzone miejsce na wakacje!